scan(2).pdf

(22620 KB) Pobierz
<!DOCTYPE html PUBLIC "-//W3C//DTD HTML 4.01//EN" "http://www.w3.org/TR/html4/strict.dtd">
866208550.001.png
Maciej Karwowski
Z T A J N Y C H
A K T K O D - U
866208550.002.png
Maciej Karwowski: Z tajnych akt KODu | 3
© Copyright by Maciej Karwowski & e-bookowo
Projekt okładki: e-bookowo
ISBN 978-83-63080-95-2
Wydawca: Wydawni ctwo internetowe e -bookowo
www.e-bookowo.pl
Kontakt: wydawnictwo@e-bookowo.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości
bez zgody wydawcy zabronione
Wydanie I 2012
www.e-bookowo.pl
866208550.003.png
Maciej Karwowski: Z tajnych akt KODu | 4
Prolog
– Jest kwadrans po jedenastej, piąty lipca roku osiemdzie-
siątego drugiego. Mariola Chruścik, witam państwa bardzo
serdecznie i zapraszam na kolejną audycję z cyklu „Bliżej świa-
ta”. Za oknami piękny, poniedziałkowy poranek, z bezchmur-
nego nieba leją się gorące promienie letniego słońca. Trwają
wakacje, więc dzisiejszej audycji bez wątpienia słucha także
młodzież. W naszym programie przedstawiamy ludzi z całego
świata, którzy opowiadają nam o swoich ojczystych krajach.
Większość obywateli naszego kraju zdaje sobie sprawę z tego,
iż na Podlasiu znajduje się niewielka enklawa. Żyje w niej spo-
łeczność, o której nie wiemy zbyt wiele. Społeczność zamknię-
ta, do której większość z nas nie ma dostępu. Społeczność
twardo trzymająca się swoich odwiecznych zasad i tradycji.
Społeczność monarchistyczna, która zdecydowanie opiera się
wpływom jakichkolwiek innych krajów świata, w tym Polskiej
Rzeczypospolitej Ludowej i Związku Socjalistycznych Republik
Radzieckich. Społeczność, o której nie wiemy zbyt wiele, izolu-
jąca się od reszty świata, zdająca się nie zdawać sobie sprawy z
tego, że jest jego częścią. Dziś chciałabym państwu przybliżyć
sylwetkę tych ludzi, a właściwie kotów. Tak, drodzy słucha-
cze, dziś porozmawiamy z przedstawicielem rodziny Felidae
Aiunt . Jest ze mną w studiu znany na całym świecie podróżnik,
www.e-bookowo.pl
Maciej Karwowski: Z tajnych akt KODu | 5
wybitny archeolog, kartograf i finansista, pan Cattac da Kotci-
ty. Witam pana bardzo serdecznie!
– Witam, pani redaktor, witam też szanownych słuchaczy.
– Nie jest to pana pierwsza wizyta w
– w tak zwanych „mediach ludowych”? Nie. Ostatnio go-
ściłem w jednym programie telewizyjnym w Moskwie.
– I jak wrażenia?
– Całkiem przyjemnie, dopóki wąsaty redaktorek z łysym
łbem nie zaczął chrzanić patetycznych peanów do towarzysza
Józefa Wissarionowicza
– Eee cóż Czy mógłby pan jakoś opisać swój wygląd?
Ja widzę pana na żywo, ale nasi słuchacze no, nie do końca.
– Nie ma problemu. Od czego by tu zacząć Mam metr sie-
demdziesiąt pięć wzrostu, a więc dosyć dużo, jak na przedsta-
wiciela mojej rasy, trzeba państwu bowiem wiedzieć, iż ro-
śniemy średnio od metra sześćdziesięciu, samice, do osiem-
dziesięciu pięciu, samce, przy czym ta górna granica jest osią-
gana niezmiernie rzadko. Niekiedy zdarzają się przypadki na-
wet wyższe, do dwóch metrów.
– To zapewne oznaka niezwykłej pomyślności?
– Fakt choć nie chodzi o wzrost.
– A o co?
– O ogon. Rodzimy się bez ogonów. Skutek mutacji. Jeśli
jednak zdarzy się osobnik z ogonem, do tego długim, to pozycję
życiową ma w zasadzie zaklepaną. Wracając do tematu
www.e-bookowo.pl
Zgłoś jeśli naruszono regulamin