Slayers Next - 07.txt

(13 KB) Pobierz
00:00:13:Slayers NEXT
00:00:19:Rzeczy tak szybko przemijajš.
00:00:21:Chwile sš na kredyt.
00:00:22:Uciekam przez to miasto.
00:00:24:Do mnie, do sawanny.
00:00:26:Jakby z trudem...
00:00:27:...starajšc się być wolnym...
00:00:29:...chcę wypróbować całš tš moc!
00:00:33:Znam "Odpowied"...
00:00:35:...jest gdzie tam w jakim miejscu.
00:00:37:Odpowied której wszyscy szukajš...
00:00:40:...od chwili swych narodzin.
00:00:43:Gdy wszystko już wyglšda na stracone...
00:00:45:...i nie ma żadnej ucieczki...
00:00:46:...zwracam się do swych marzeń!
00:00:49:Nie boję się, że kto mnie skrzywdzi...
00:00:53:...lecz nie jestem także silna.
00:00:57:To tylko dlatego, że nie mogę stać...
00:01:00:...i nic nie robić!
00:01:04:Więc biegnijmy biegnijmy! Chcę brnšć naprzód...
00:01:07:...i niech mnie nikt nie zatrzymuje!
00:01:11:W przyszłoci chcę odnaleć siebie samš...
00:01:14:...i sens mego życia!
00:01:32:Jednš z najlepszych rzeczy |podczas podróży jest jedzonko!
00:01:34:W końcu znalelimy Restaurację|Wszystko, Co Możesz Zjeć.
00:01:37:A gdy już bylimy gotowi na niš najechać...
00:01:39:...pojawiła się ta czczšca potwora| wariatka, księżniczka Martina!
00:01:42:Za tš malutkš rzecz jakš jej zrobiłam,|rzuciła na mnie klštwę...
00:01:46:...i nie mogłam nic zjeć!
00:01:48:Następnym razem z pewnociš się najem!
00:01:52:Nagłe gotowanie!|Podšżajšc za smokiem zjawš!
00:02:19:Jestem naprawdę głodna...
00:02:21:Ja też.
00:02:23:No dobra, to znajdmy co do jedzonka!
00:02:25:Dobra.
00:02:26:Panno Lino!|Proszę na to spojrzeć!
00:02:29:Tutejsza kuchnia oferuje...
00:02:31:Czy... Czy to możliwe?!
00:02:33:Najwspanialsze, najbardziej ekskluzywne,|niemalże legendarne...
00:02:34:...danie dla smakosza, które |zwš Królem Lunchu!
00:02:39:Znane również jako smocze danie!
00:02:43:Jeli dobrze pamiętam,|było to niezwykłe danie...
00:02:46:...robione specjalnie dla |podniebień królewskich rodzin.
00:02:50:Najlepsze jest, gdy zrobisz |je ze smoka żyjšcego w jeziorze.
00:02:53:Ze swym delikatnie słodkim smakiem|i wspaniałš konsystencjš...
00:02:55:...jest to najcudniejsze danie ze wszystkich...
00:02:58:...a królewskie ozory, |zaszczycone nim, jęczały z rozkoszy.
00:03:01:Więc jeli chcesz zjeć co |naprawdę dobrego, powtórzę.
00:03:04:Smocze danie ze smoka z jeziora!
00:03:08:Postanowione!
00:03:10:Dzi na lunch będziemy |mieli ucztę ze smoka!
00:03:23:- Hej tam!|- Witamy!
00:03:28:Co? Pełna smocza uczta?
00:03:31:Tak. I powiedzieli, |że pienišdze nie grajš roli.
00:03:35:Tak? A ilu ich tam jest?
00:03:37:Hmm... Czterech. |Wyglšdajš na podróżnych.
00:03:41:Podróżni, tak?|Gdzie jest Ashford?
00:03:45:Nie widziałem go.
00:03:47:Pewnie znów gdzie ucišł sobie drzemkę.
00:03:51:Dobra. Wcišż mamy trochę orka |i wielorybiego mięsa...
00:03:54:...w zamrażarce, nie?
00:03:55:Chcesz użyć tego?!
00:03:57:Przecież to rzadka potrawa, nie?
00:04:00:Nie będš wiedzieli co jedzš.
00:04:02:Nikt nie jest tak szalony, |by ryzykować życie dla smoczego dania!
00:04:06:Dobra! Nie zwalcie tego!
00:04:07:Walka! Walka! Walka!
00:04:11:Ciekawy jestem, co dostaniemy!|Ale jestem podekscytowany!
00:04:14:Nie zeżryj wszystkiego, Gourry!
00:04:17:To raczej ty zostaw mi co do jedzenia!
00:04:20:Panie Xellos, nie zje pan z nami?
00:04:25:Tu jest w porzšdku.
00:04:26:Ale...
00:04:27:Daj mu spokój.
00:04:28:Przepraszamy, że tak długo.
00:04:32:Suflet ze smoczego wina...|Zupa ze smoczej płetwy...
00:04:35:Sukiyaki z posiekanym smoczym mięsem!
00:04:38:Pełna smocza uczta |to jest to, o czym tylko mogłam marzyć!
00:04:47:No to jedzmy!
00:04:57:Co się stało, Lina?
00:05:02:Co to ma być?|Jest tak obrzydliwe, że się tego nie da jeć.
00:05:05:Tak mylisz?
00:05:07:Mnie tam smakuje.
00:05:10:Zupa została |przyprawiona tak, by ukryć smak!
00:05:13:Nie jest to wspaniały |posiłek, jakiego się spodziewałam!
00:05:15:Jak możesz tym karmić swoich klientów?!
00:05:17:To jest piekielnie ohydne!
00:05:20:Zabieraj mnie do szefa.
00:05:22:T- Tak proszę pani!
00:05:28:Hej Lina?|Nie będziesz tego jadła?
00:05:31:Co tam, darowanemu koniowi |w zęby się nie zaglšda!
00:05:33:Chwileczkę!
00:05:34:Kto tu jest szefem?
00:05:37:No mówcie, mówcie!
00:05:39:Nie ma tu miejsca dla amatorów!
00:05:52:Jestem Ashford, szef restauracji.
00:05:56:To, co nazywacie kuchniš,|dla kucharza jest jego królestwem!
00:05:59:Więc, jak miecie...
00:06:00:...tak bezczelnie wpadać do mego zamku!
00:06:03:A, to ty jeste gociem |na wysokim stołku! Ty...
00:06:06:Hej Lina! To ostatni kawałek!
00:06:09:Wiem, że nie chciałaby tego| stracić, więc się z tobš podzielę.
00:06:14:Moje mięsko!
00:06:20:Dobry jest!
00:06:21:Moje mięso!
00:06:24:Hej! Zostawiłem to sobie na póniej!
00:06:37:Chcielicie oszukać naszych |klientów i dać im...
00:06:40:...mięso z orka i wieloryba, |które mielimy w rogu zamrażarki!
00:06:45:No i jaka jest twoja postawa?!
00:06:46:Po tym, jak zrobiłe nam ten mietnik...
00:06:51:Nic o tym nie wiedziałem...
00:06:52:Przepraszam i błagam o wasze przebaczenie.
00:06:55:Mniejsza z tym!|Co z moim biednym żołšdeczkiem?!
00:06:59:Nie spocznę, póki nie zjem smoczego dania.
00:07:02:wietnie. Ja, Ashford, biorę |za to całš odpowiedzialnoć...
00:07:06:...i przygotuję dla was smoczš ucztę.
00:07:10:- Naprawdę?!|- Oczywicie.
00:07:11:Och tak! Smok!|Smok! Smocze danie!
00:07:20:Jestemy tu, by złapać smoka z jeziora.|Najlepsze jedzenie w jeziorze.
00:07:32:Wpierw założymy anty-smoczš sieć!
00:07:35:Anty-smoczš? Czy ma ona|jakie specjalne właciwoci?
00:07:39:No pewnie! Jest większa niż zwyczajne!
00:07:45:To wszystko??
00:07:47:Dobra, rzucamy tu linę.
00:07:49:Zakotwiczyć!
00:07:52:Nie ma tu żadnej kotwicy.
00:07:56:Ups. Podczas przygotowywania |mojego ekwipunku na smoki...
00:08:00:Zapomniałem wzišć jakš!
00:08:03:Też się zaczynacie obawiać?
00:08:05:Nie ma wyboru. Trzeba użyć |czego w zastępstwie.
00:08:11:Ty Zel... ile ważysz...?
00:08:14:Dlaczego się mnie o to pytasz?|C
00:08:17:Czekaj! Przestań, nie chcesz |tego zrobić! Przestań!
00:08:20:Amelio, powiedz jej co!
00:08:23:Biedny pan Zelgadis...
00:08:26:W zasadzie to możemy panu dać| tam trochę powietrza.
00:08:31:No to się zacznie.
00:08:35:Zel, nie ruszaj się!|Jeste kotwicš, pamiętasz?
00:09:01:- To był wietny pomysł!
00:09:06:Panie Zelgadis, |włanie zrobilimy herbatę!
00:09:09:Naleję panu trochę!
00:09:13:Panno Lino! Pan Zelgadis| chce co powiedzieć!
00:09:17:Co? Co muwisz!
00:09:22:Jest tu!
00:09:23:wietnie!|W górę kotwica!
00:09:33:Jest ogromny!
00:09:34:Rzeczywicie!
00:09:36:Czy jest gotowy na papu?!
00:09:38:Dobra smoku!
00:09:41:Nie!
00:09:49:Ej, czemu mnie powstrzymałe?!
00:09:51:Idiotko! Zabicie smoka magiš...
00:09:53:...to najgorszy ze wszystkich sposobów!
00:09:55:W imię mych przodków nie pozwolę ci...
00:09:57:...używać tak nieeleganckich metod!
00:09:58:Tak? Naprawdę?
00:10:02:Akurat, gdy jestemy w...
00:10:15:Z Zelgadisem w porzšdku?
00:10:17:Nie martw się, trochę przesiškł wodš.
00:10:20:Ale był taki dzielny!
00:10:23:Jak moglibymy go teraz tak zostawić?
00:10:25:Nie, pewnie, że nie.
00:10:27:Może powinnimy mu |zrobić sztuczne oddychanie.
00:10:29:Chyba tak.
00:10:31:Cóż, nie mamy wyboru.
00:10:46:Poczekaj smoku z jeziora!|Zaraz dostanę cię w swoje ręce!
00:11:13:Jutro bez względu na wszystko...
00:11:14:...dorwiemy tego smoka.
00:11:16:Bez względu na wszystko?
00:11:18:Pewnie! Dla smoczego dania,| najlepszej potrawy wiata jestem w stanie powięcić wszystko.
00:11:21:Jeli nie będę mogła tego zjeć |to co jeszcze?
00:11:24:No nie Gourry?
00:11:25:Mi tam aż tak bardzo nie zależy...
00:11:28:Ach chcę! Chcę! Chcę!|Chcę! Chcę!
00:11:32:Tak poza tym, ciekawe gdzie poszła Amelia.
00:11:45:Panie Ashford?
00:11:47:Chciałby pan co zjeć?|Przyniosłam kolację.
00:11:55:Wyglšda na to, |że ma pan szczególny powód by to zrobić.
00:11:58:Zrobić co?
00:11:59:By zrobić to smocze danie.
00:12:00:Czy ma pan jaki szczególny powód?
00:12:05:Lata temu miałem wnuczkę.
00:12:09:Była bardzo chorowitym dzieckiem.|Zawsze na co chora.
00:12:15:Powiedziała: "Choć raz| chciałabym spróbować smoczego dania".
00:12:22:Postanowiłem spełnić jej życzenie.
00:12:24:I znaleci mistrza który nauczyłby mnie jak przygotować smocze danie.
00:12:33:Głupcze.
00:12:34:Tak nigdy nie zabijesz smoka!
00:12:37:Tak mistrzu!
00:12:39:Z amatora stałem się mistrzem smoczej kuchni.
00:12:43:Dzień za dniem ćwiczyłem intensywnie.|Aż w końcu...
00:12:54:Dalej Ashford! Póki jest mšdroć...
00:12:56:i duch walki, |nic nie jest niemożliwe dla mężczyzny!
00:12:59:Tak mistrzu!
00:13:05:Słaby punkt smoka jest na jego karku!
00:13:07:Jest tam wišzka nerwowa!
00:13:10:Tak mistrzu!
00:13:13:Sekretne Uderzenie!|Spadajšca Gwiazda Tasakowego Cięcia!
00:13:23:Lecz nim skończyłem zdobywać wiedzę...
00:13:27:...gdy wróciłem do mego kraju...
00:13:29:...moja droga wnuczka odeszła z tego wiata.
00:13:33:Od tamtej pory trzymam |sekrety smoczego dania w tajemnicy.
00:13:39:Więc czemu pan nam pomaga?
00:13:42:Widzisz dziecko...
00:13:45:Moja wnuczka wyglšdała zupełnie jak ty.
00:13:52:Panno Lino...
00:13:55:Amelio, co jest...?
00:13:57:Panno Lino! Panno Lino!|Musimy!
00:14:02:Musimy złapać tego smoka!
00:14:03:Musimy zjeć smocze danie!
00:14:10:Powiedział ci, |że przypominasz mu kogo, nie?
00:14:13:Tak, jego zmarłš wnuczkę...
00:14:16:Mi powiedział, że jestem jak jego zmarła córka.
00:14:19:A ja jak jego zmarły zięć!
00:14:22:A ja...
00:14:24:...jak jego delikatna żona,| gdy była młoda.
00:14:32:Rany...
00:14:51:No no...
00:14:53:O, to naprawdę skomplikowany plan.
00:14:56:Dobra, dzisiaj rzucamy kotwicę tutaj.
00:15:09:Zel! Wykonujesz wietnš pracę!
00:15:20:Teraz, słuchajcie!
00:15:22:O nie...
00:15:26:Słyszelici...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin