Striptease.txt

(50 KB) Pobierz
00:00:54:Sšd Cywilny| Ft. Lauderdale, Floryda
00:00:57:W najlepszym interesie...
00:01:00:i dla dobra dziecka...
00:01:02:zezwalam pani widywać córkę...
00:01:04:co drugi tydzień i w Wigilię...
00:01:07:oraz w Wielkanoc, w uroczych| wielkanocnych przebraniach.
00:01:10:Wysoki Sšdzie, mój były mšż| to narkoman i złodziej!
00:01:14:Przez niego| straciłam pracę sekretarki w FBI.
00:01:18:W szkole był wietnym skrzydłowym.
00:01:21:Oczywicie| miał kilka kolizji z prawem...
00:01:25:ale jako z tego wybrnšł.
00:01:27:Wtyczka obyczajówki...
00:01:30:nie jest dobrym opiekunem| dla siedmiolatki!
00:01:33:Bezrobotna matka też nie!
00:01:36:To przez niego!
00:01:39:Młoda damo...
00:01:41:ta decyzja jest ostateczna.
00:01:46:Następny.
00:01:52:STRIPTIS
00:02:07:Żwawy Bóbr...
00:02:12:Czeć, stary!
00:02:14:- Kiedy jej występ?| - Zaraz.
00:02:18:- Witamy w Żwawym Bobrze.| - Dziękuję.
00:02:23:Zaparkuj blisko.
00:02:25:- Bardzo blisko.| - Dobra.
00:02:29:To ostatni klub.
00:02:33:- Co pan na to?| - Cipki!
00:02:36:Noc jest młoda i obiecujšca.
00:02:44:Właciwie| mielimy tu nie przychodzić.
00:02:47:Przestań! Mamy jutro próbę.
00:02:55:Melissa myli,| że jestem w synagodze.
00:03:15:Legendarne dwie kopuły.
00:03:18:Panna Urbana Sprawil włanie| kończy na wielkiej scenie.
00:03:32:Niezły lokal, co Erb?
00:03:34:To bardzo obiecujšce.
00:03:39:- Woda z cytrynš, jak zwykle?| - Proszę.
00:03:44:Prosto z Paryża.
00:03:45:Wspaniała, niezwykła Monique, Jr.!
00:04:03:Boże, kocham cię!
00:04:14:Ta piosenka mnie wykańcza!
00:04:16:Urwš ci się te maleństwa,| jak nie zacznš grać ballad.
00:04:20:Boże, jak zimno!
00:04:21:Mogliby tu trzymać mięso.| I rzeczywicie to robiš.
00:04:26:Próbuję cały dzień.
00:04:28:Jest pan pewien?
00:04:30:Nie, dziękuję.
00:04:33:- Co z niš?| - Darryll ma zepsuty telefon.
00:04:36:Pewnie wyniósł się z niš| do innego slumsu.
00:04:39:Boże, co za koszmar!
00:04:42:Szlaja się z niš wozem, ćpa i pije.
00:04:45:Na pewno nie zapina pasów.
00:04:48:To palant! Nie załamuj się.
00:04:51:Odzyskasz Angelę.
00:04:52:Sędzia przejrzy na oczy.
00:04:54:To będzie bardzo kosztowne.
00:04:56:Apelacja kosztuje| 15.000 dolarów.
00:04:59:Jak mam tyle zarobić w 6 tygodni?
00:05:02:Tańcz dzień i noc,| może zjawi się tu szejk arabski.
00:05:06:Lubię was.| Ale nie mogę powiedzieć sędziemu...
00:05:10:"Mam nowš pracę.| Tańczę w Żwawym Bobrze".
00:05:14:Nie ma się czego wstydzić.
00:05:17:My o tym wiemy, ale sędzia nie.
00:05:20:On nie.
00:05:27:Boże, nadal mnie mdli, gdy tańczę.
00:05:30:Przywykniesz.
00:05:32:Naprawdę? Nie wydaje mi się.
00:05:44:Dobrze się bawicie?
00:05:46:To nasz szczęciarz!
00:05:48:To właciwe miejsce! Monique!
00:05:50:Ale przystojniaki!
00:05:52:Mamy balangę!
00:05:59:Uważaj na nich.
00:06:05:Mogš narobić kłopotów.
00:06:29:Zapinam pasy,| pora na ostrš jazdę!
00:06:35:Jest tu ósmy tydzień.
00:06:36:Przy witajmy jš oklaskami.
00:06:40:Jedyna i niepowtarzalna Erin Grant!
00:06:43:U waga!
00:06:45:- Larry King, 6. stolik.| - Co nosi?
00:06:48:- Podkoszulek i złote łańcuchy.| - To Larry.
00:06:54:- Jak wyglšdam?| - Lepiej niż ja.
00:06:56:A to niełatwe. Mówiła z niš?
00:06:59:Telefon milczy.| Chyba się wyprowadził.
00:07:02:Chętnie skopałbym mu tę białš dupę.
00:07:06:Jestem wdzięczna,| ale to nie pomoże mi w sšdzie.
00:07:10:Erin, szybko, scena jest pusta.
00:07:13:Niech poczekajš!
00:08:18:Muszę wyjć.
00:08:20:Będzie pan grzeczny?
00:09:10:Prawdziwy anioł.
00:09:13:Anioł czystej rozkoszy.
00:09:50:Jazda Paul!
00:09:51:W tym tygodniu żenię się z Melissš.
00:09:54:Kochasz jš?
00:09:56:- Bardzo.| - Więc id do niej.
00:10:00:Shad!
00:10:02:Shad!
00:10:07:Żar Ciał nas wykańcza.| A wiesz czemu?
00:10:11:- Darmowe żarcie.| - Majš dziwki.
00:10:14:Nie. Ich babki szybko tańczš.
00:10:16:Ludzie się pocš. I dlatego...
00:10:19:chcš pić!
00:10:23:Boże!
00:10:26:Co to?
00:10:29:Mam broń.
00:10:41:Już idę. Z drogi.
00:10:43:wietnie, Davey!
00:10:51:Cofnij się, do cholery!
00:10:55:- Wszystko gra?| - Co z nim?
00:10:57:Całe szczęcie, że był pijany.
00:11:00:Na scenie jest nasz koteczek.
00:11:03:Przy witajcie oklaskami| niepowtarzalnš Sabrinę Hepburn!
00:11:22:Zosta wiłem pana na 5 minut!
00:11:25:Proszę. Uwaga na nogę.
00:11:28:Malcolm dostanie szału. Dziękuję.
00:11:32:Macałem babki?
00:11:33:Tym razem nie, ale rozpoznano pana.
00:11:36:Zadowolony?
00:11:42:SZPITAL DON SHULA
00:11:50:- Jak się czujesz?| - Dobrze, dzięki.
00:11:53:- Uwielbiam dzieci.| - Jest bardzo dzielna.
00:11:56:Będę się za ciebie modlić.
00:11:58:Bóg zapłać.
00:12:14:Doć już tego.
00:12:16:Jeste niedobry!
00:12:18:Evers i Jennings.| To nowy model, X12.
00:12:21:- Szczęliwy?| - Mucho szczęliwy.
00:12:24:- Mucho szczęliwy?| - Wsiadaj.
00:12:26:Mucho, mucho, mucho!
00:12:28:To parking dla karetek,| a my nie chcemy łamać prawa.
00:12:33:Tato, mama wie,| że się przenielimy?
00:12:38:Oczywicie, skarbie.
00:12:40:Oczywicie.
00:12:46:Napijesz się wina z sokiem, Erin?
00:12:49:Mam też mango.
00:12:50:Wystarczy woda, Alberto. Dziękuję.
00:12:55:Rita, Darrell| znów się przeprowadził.
00:12:58:Muszę mieć jego nowy numer.
00:13:01:Naprawdę? le trafiła.
00:13:03:Nie pię w nocy,| budzę się z krzykiem...
00:13:06:Erin, nie mam pojęcia,| gdzie jest mój brat.
00:13:11:Cholera! Dorwały kota!
00:13:13:Wilki sš straszne.
00:13:14:- Uważaj, skarbie.| - Zamknij się!
00:13:19:Myli tylko o szczeniakach.
00:13:21:Faceci z elektrowni jšdrowej...
00:13:25:pytali mnie, czy interesujš cię...
00:13:29:prywatne przyjęcia.
00:13:31:Raczej nie.
00:13:32:Wielka szkoda.
00:13:35:Założę się, że wietnie tańczysz.
00:13:39:Alberto, muszę zdobyć| nowy numer Darrella.
00:13:42:Obiecałam Angie codziennie dzwonić.
00:13:45:Przeprowadził się.
00:13:46:Gdzie on jest?
00:13:49:Spytaj o to Ritę.
00:13:52:Dzwoni tu 2 razy w tygodniu.| Na nasz koszt.
00:13:56:Znowu potrzebuje forsy...
00:13:58:ale nie mówi ze mnš.
00:14:00:Nie szanuje mnie,| mimo że jestem...
00:14:03:profesjonalistš.
00:14:06:wietnie wyglšdasz.
00:14:09:Boże, głowa mi pęka.
00:14:11:Naprawdę? Dać ci advil?
00:14:13:Byłabym wdzięczna.
00:14:15:Zaczekaj tu.
00:14:17:Zaraz co poradzę na ten ból.
00:14:34:Już nie trzeba.| Muszę lecieć, ale dzięki.
00:14:52:Deerfield Beach?
00:14:54:Mielimy niezły dzień.
00:14:56:Telefon. Może to mama.
00:14:59:Nie. Mówiła mi, że będzie| zbyt zajęta, aby zadzwonić.
00:15:13:Niech go szlag!
00:16:38:Ładna noga. Wezmę jš sobie.
00:16:41:Lepiej jš puć.
00:16:42:Masz tu 500, mała.
00:18:09:Co się dzieje dzisiaj| z naszš Księżnš Di?
00:18:12:Jej mšż znów zwiał z dzieckiem.
00:18:55:Chcę ci się jako od wdzięczyć.
00:18:58:Nie trzeba.
00:19:00:Senior Cucaracha| uczyni mnie bogatym.
00:19:03:Boże!
00:19:05:To karaluch?
00:19:07:Nie, krewetka. Zasłaniasz wiatło.
00:19:13:Lepiej naucz się manier!
00:19:18:Kolejna burza mózgów?
00:19:20:Według The Wall Street Journal| to najlepszy jogurt.
00:19:24:Obwieszczę...
00:19:26:że wyłysiałem z powodu szoku.
00:19:28:Zapłacš kupę forsy.
00:19:30:Adwokat chwali ten pomysł.
00:19:32:Twój adwokat ma biuro| nad wypożyczalniš wideo.
00:19:36:Możesz mnie uważać za marzyciela.| Nie będę wykidajłš aż do mierci.
00:19:40:Erin! List od Jerry'ego!
00:19:44:Co pisze?
00:19:47:"Droga Erin,| mogę pomóc ci odzyskać córkę.
00:19:50:W zamian nie chcę nic| poza umiechem".
00:19:53:Jasne!
00:19:55:To wir.
00:19:56:Przestańcie!| Jest całkiem niegrony.
00:19:58:Daj spokój!
00:20:00:"Może włšczysz do repertuaru| co Kenny'ego G.?
00:20:03:Z jego wigilijnej płyty".
00:20:05:To miłe.
00:20:07:Zróbmy program na więta!
00:20:09:Poważnie,| nie zaszkodzi z nim pogadać.
00:20:13:- Tylko rozmowa, bez dotykania.| - Uwaga!
00:20:16:- Ważny komunikat.| - Ważny dupek.
00:20:19:Słyszałem.
00:20:20:W poniedziałek ustawiamy ring.
00:20:24:Zapasy błotne?
00:20:25:Nie, prawdziwy show.
00:20:28:Będzie nowoczenie.
00:20:30:Zapasy w kukurydzianym puree.
00:20:32:Kukurydzianym?
00:20:34:To obrzydliwe!
00:20:35:Za nic nie wsadzę ich w kukurydzę!
00:20:38:Co? To będzie wspaniałe!
00:20:40:W Izraelu walczyłymy...
00:20:42:na falafele.| Byłymy całe w pryszczach.
00:20:45:Calutkie!
00:20:47:To nie falafele, lecz kukurydza!
00:20:51:- Co to, bunt?| - Nie sšdzę.
00:20:54:Nie będę się tarzać nago|  w kukurydzy...
00:20:57: wród pijaków|  wtykajšcych mi ziarenka w tyłek.
00:21:01:Nie nago. Topless.
00:21:03:Wydział Zdrowia nie zgodziłby| się na nago.
00:21:06:Nie z żywnociš.
00:21:07:Zawsze ich lubiłam.
00:21:09:Przemylisz to?
00:21:11:- Ani mylę.| - Erin!
00:21:13:Proszę!
00:21:14:Liczysz się tutaj.
00:21:16:Lubiš cię, mimo tej głupiej muzyki.
00:21:18:Jak się zgodzisz na kukurydzę,| dasz przykład innym.
00:21:27:Już wiem!
00:21:28:A może zapasy w spaghetti.
00:21:31:To klasa.
00:21:32:Linguine, rigatoni?| Ale nic z mięsem ani rybami.
00:21:36:Orly, gdybym chciała walczyć...
00:21:39: wstšpiłabym do zwišzku zapaników.
00:21:44:- Skoro mowa o klasie...| - O co chodzi?
00:21:47:To okropne.
00:21:49:Poniżajš zarówno kobiety| jak i bobry.
00:21:52:Wezmę to pod uwagę.| Zniknš podstawki i serwetki.
00:21:55:Ale neon musi zostać!
00:22:01:Dobranoc, kochanie.
00:22:12:To dla pani.
00:22:15:Sš piękne, Jerry. Dziękuję.
00:22:17:Mów mi Erin...
00:22:18:Nie mogę. Zbyt paniš uwielbiam.
00:22:21:Uwierz mi.
00:22:23:Mnie nie można uwielbiać.
00:22:25:Zarabiam na życie.
00:22:27:Wielbię pani jań.
00:22:30:Czułbym to samo gdyby była pani| pielęgniarkš lub nauczycielkš.
00:22:32:Dostała pani mój list?
00:22:34:Dostałam go.| Ciekawe, co miałe na myli?
00:22:38:Chyba mogę pani pomóc| odzyskać córkę.
00:22:41:Mam dojcie do sędziego Fingerhuta.
00:22:46:Jakim cudem?
00:22:47:Pewien kongresman| ...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin